Nazywam się Karolina Przewlekły i jestem dietetykiem klinicznym w białym kitlu...  i w trampkach.

O żywieniu i wszystkich jego aspektach mogłabym gawędzić bez przerwy aż do końca świata i o jeszcze jeden dzień dłużej. Moja kuchnia jest zagracona przez kubki i przeróżne lunchboxy, które obsesyjnie zbieram, znam wszystkie sezony Grey’s Anatomy na pamięć i często powtarzam, że nie ma rzeczy niemożliwych. 

Poznaj mnie i moją historię pasji do dietetyki odrobinę bliżej…

0
lata doświadczenia
0 %
radości z wykonywanej pracy
ed-removebg-preview

Tłumaczę język dietetyczny na ludzki.

Zawsze chciałam zostać lekarzem, najlepiej chirurgiem! Jednak jako nastolatka nie wierzyłam, że mogę tego dokonać. Uwielbiałam łamać sobie język na trudnych nazwach związków chemicznych czy zabiegów operacyjnych. Pankreatoduodenektomia, uwulopalatofaryngoplastyka i tak dalej… Ich zapamiętywanie przychodziło mi zaskakująco łatwo. Ba! W wolnych chwilach np. do obiadu lub popołudniowej przekąski nieraz oglądałam nagrania z sal operacyjnych tak jak teraz dzieciaki oglądają po szkole Netflixa. I nie było, że fuj. Mnie to od zawsze po prostu fascynowało.

W gimnazjum startowałam we wszystkich konkursach biologicznych, a nawet nieraz zdarzało mi się poprowadzić lekcję za nauczyciela na jego prośbę. W liceum natomiast zdawałam rozszerzoną maturę z biologii, mimo że byłam uczennicą klasy humanistycznej (swoją drogą do teraz się zastanawiam, jak to się stało, że się w niej znalazłam).

Gdy stanęłam przed wyborem kierunku studiów, padło na biologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Przecież interesowałam się nią od tylu lat, więc to w założeniu nie mogło skończyć się źle, prawda? Miałam tam swój wymarzony, biały fartuch, ba! nawet skalpel, który był przydatny przy przygotowywaniu preparatów, pracowałam przy mikroskopie, co też od zawsze było moim wielkim marzeniem. Na zajęciach z histologii mogłabym spędzać całe dnie, ale poza nimi kompletnie nie czułam tego flow. Jak się szybko okazało, od samego początku nie biologia była mi pisana. Uciekłam stamtąd zanim pierwszy semestr zdążył się skończyć. Niecały rok później, tj. pod koniec 2014 roku, byłam już studentką Śląskiej Wyższej Szkoły Medycznej w Katowicach na kierunku dietetyka i… od pierwszych zajęć to było jak szybowanie wśród chmur. Totalny strzał w dziesiątkę i zupełnie inna jakość w porównaniu do tego, jak czułam się, studiując biologię.
 

Szczerze mówiąc, nigdy nie miałam większych wątpliwości, co do tego jaką specjalizację wybiorę. Stawałam się studentką dietetyki z mottem „Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem” (Hipokrates) i z tym samym mottem odbierałam dyplom kilka lat później. I tak oto dziś jestem tu, gdzie jestem. 

Moja praca dyplomowa dotyczyła żywienia w profilaktyce przeciwnowotworowej

...a aktualnie jestem słuchaczką studiów podyplomowych z zakresu psychodietetyki (Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku)

Kierowałam szpitalnym działem żywienia

...przez blisko dwa lata. Byłam odpowiedzialna za każdy aspekty organizacji codziennego żywienia ponad 700 pacjentów tej placówki.

Konsultuję dietetycznie pacjentów oddziału rehabilitacyjnego

...którzy borykają się z różnymi dodatkowymi schorzeniami, wymagającymi wsparcia żywieniowego.

Mam na koncie 100+ różnych prelekcji i warsztatów (stacjonarnych, jak i online)

...w czasie których uczę racjonalnego i elastycznego podejścia do odżywiania.

Prowadzę własną poradnię dietetyczną online

Pomagam wrócić do zdrowia, ułatwiam i uprzyjemniam zrzucanie nadmiernych kilogramów, wspieram w budowaniu nowych nawyków, uczę jedzenia intuicyjnego.
Chcesz się dowiedzieć, jak wygląda współpraca ze mną?
Sprawdź

Dawno temu zrozumiałam, że dietetyka to taka dziedzina, która zmienia się i ewoluuje bardzo dynamicznie. Często bez ostrzeżenia! Ale ja nie odpuszczam! Staram się dotrzymać jej kroku, ciągle zadając nowe pytania, a potem szukając na nie odpowiedzi np. w najnowszych publikacjach naukowych, słuchając wypowiedzi innych specjalistów na konferencjach branżowych, czy biorąc udział w szkoleniach, zdobywając nowe kwalifikacje.

Lubię to. To mnie napędza do działania, dzięki temu mogę coraz skuteczniej pomagać moim podopiecznym w realizacji ich celów.

Mówią o mnie

Sprawdź ofertę mojego gabinetu dietetycznego online!